Jerozolima Studio

Jerozolima Studio

X

Błąd!


Już zagłosowałeś na ten komentarz!

X

Błąd!


Już zagłosowałeś na ten artkuł!

X

Błąd!


Musisz być zalogowany by wykonać tą akcję!

Zaloguj lub zarejestruj się!

Gość, który był ofiarą najgorszego wypadku w historii hokeja, później jeszcze dwukrotnie musiał uciekać śmierci

15   0   1   0

2018-11-15

Tagi: #artykuł #ciekawe #hokej #życiowe #było blisko 

22 marca 1989 roku kanadyjski bramkarz Buffalo Sabres, Clint Malarchuk, podczas meczu przeciwko St. Louis Blues, został kontuzjowany przez Steve'a Tuttle'a i prawie stracił życie: ostrze łyżwy Tuttle'a przecięło tętnicę szyjną bramkarza. Widząc tryskający strumień krwi, Clint mimowolnie chwycił się za szyję. Patrząc na to, kilku widzów na trybunach zasłabło, dwóch z nich doznało ataku serca, a kilku graczy poczuło się źle i zwymiotowało na lód. W porę zareagował fizjoterapeuta drużyny, Jim Pizzutelli (były lekarz wojskowy, weteran z Wietnamu), który zapewnił kompetentną pierwszą pomoc, tamując krwotok. Malarchuk, który stracił pół litra krwi, cudem pozostał przy życiu. Po raz pierwszy. Po operacji i krótkim okresie rehabilitacji bramkarz wyszedł na lód, zakończył cały sezon '89 roku, ale dały o sobie znać psychiczne konsekwencje kontuzji i Clint zaczął pić. Pewnego razu upił się i doprowadził do stanu śmierci klinicznej. Po raz drugi opatrzność (reprezentowana przez resuscytujących z Centrum Medycznego Erie County) przywróciła Clinta do życia. Po takim wstrząsie Malarchuk podjął decyzję, by zająć się trenowaniem innych. Ciągle jednak złe myśli chodziły mu po głowie, a 9 lat później strzelił sobie w głowę, umieszczając lufę karabinu pod brodą. Pocisk kaliber 22 przeszył jego podbródek i wyleciał przez usta, nie zahaczając o mózg byłego bramkarza; tak oto przeżył po raz trzeci. Z biegiem czasu Malarchuk osiadł na rancho, założył fermę strusi, napisał książkę o swoich przejściach i wygłasza w szkołach wykłady na temat zdrowia psychicznego, zapobiegania samobójstwom i zasad udzielania pierwszej pomocy.

Clint, nie sprawdzaj już, czy nie jesteś kotem. Cztery życia to i tak całkiem sporo.
Źródło tekstu: 1
Źródło obrazków: 1

1 0
Wszystkie komentarze

Zaloguj się lub zarejestruj aby móc komentować!

Brak komentarzy